Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Brak sygnałów o zagrożeniu

Treść

Przedstawiciele rządu zapewniali wczoraj w Sejmie, że nie ma jakichkolwiek objawów, które mogłyby wskazywać na niebezpieczeństwo ataku terrorystycznego w naszym kraju. Zaapelowali też do mediów, by nie żerowały na ludzkim poczuciu zagrożenia. Zdaniem części opozycji, pewne niebezpieczeństwo jednak istnieje, a winę za to ponosi polityka rządu i prezydenta.
W Sejmie posłowie wysłuchali wczoraj informacji rządu o tym, jak jesteśmy przygotowani do odparcia ewentualnego ataku terrorystycznego.
- Nie ma na świecie kraju, który byłby całkowicie wolny od takiego zagrożenia - tłumaczył wicepremier i szef MSWiA Józef Oleksy. Według niego, każdy kto obiecuje społeczeństwu stuprocentową ochronę przed tego rodzaju złem, nie mówi prawdy. Wicepremier podkreślił, że postawione w stan gotowości służby nie odnotowały jakichkolwiek objawów, które wskazywałyby, iż w Polsce są przygotowywane zamachy. Zapewnił zarazem, że to nie może jednak "uspokajać i usypiać czujności".
Zdaniem opozycji, starania, które mają zaradzić ewentualnemu atakowi, nie są jednak wystarczające. Poza tym nie byłyby one potrzebne, gdyby nie nieodpowiedzialna polityka rządu i prezydenta.
- Siłą Polski było to, że nigdy nie mieliśmy wrogów, a teraz, angażując nasze siły zbrojne w obalenie Saddama Husajna, straciliśmy szacunek Bliskiego Wschodu, na który nasi przedsiębiorcy pracowali latami - podkreślił Zygmunt Wrzodak (LPR). Posłowie opozycji dociekali, czy rząd ma spójny program walki z terroryzmem. Niepokój budził brak ustawy, która określałaby, jakie służby za co odpowiadają w razie zagrożenia zamachami i jak podejmowane są decyzje na najwyższym szczeblu. Wicepremier Oleksy przyznał, że taki akt prawny jest przygotowywany, a konieczne jest także jak najszybsze wejście w życie ustaw o bezpieczeństwie obywatelskim oraz o krajowym systemie ratownictwa. Wątpliwości wielu posłów budził też pomysł organizacji w kwietniu br. w Warszawie Europejskiego Szczytu Gospodarczego. Pytali, czy nie jest to kolejny przykład ściągania na siebie zagrożeń.
Mikołaj Wójcik
Nasz Dziennik 19-03-2004

Autor: DW