Bosacki: Nie wierzyłem
Treść
Bartosz Bosacki, obrońca naszej reprezentacji, jeszcze nigdy nie strzelił dwóch bramek w jednym meczu. Udało się to wczoraj, w ostatnim spotkaniu reprezentacji Polski na mundialu.
- W życiu nie strzeliłem dwóch bramek w jednym spotkaniu. Ani w lidze, ani w pucharach, a w reprezentacji wcześniej miałem zerowy dorobek. Dziś zdobyłem od razu dwie, i to w mistrzostwach świata, a do tego zwycięskie - powiedział zawodnik poznańskiego Lecha. Jak sam przyznał, po zdobyciu pierwszego gola miał chwile zwątpienia. - Sędzia jakoś dziwnie zareagował. Najpierw pokazał na środek, później zaczął machać rękoma i pokazał na pole bramkowe. Byłem zdezorientowany. Ale w końcu podjął słuszną decyzję - stwierdził zadowolony. Podobnie było przy drugim trafieniu: - Znowu miałem moment niedowierzania, bo - jak już mówiłem - nigdy wcześniej nie zdobyłem dwóch goli w jednym meczu. A jak już uwierzyłem, to radość była ogromna. Cieszę się bardzo, że te stałe fragmenty gry, za które nas wcześniej krytykowano, wreszcie nam wyszły i po nich padły obie bramki.
Bosacki jako ostatni dołączył do 23-osobowej kadry na MŚ. - Koledzy żartowali, że wygrałem wycieczkę "last minute". Udowodniłem im jednak dziś, że "Bosy" może się na coś przydać. Bo każdy z tej "23" zasługiwał na grę na mundialu. Szkoda tylko, że wracamy tak szybko do domu - zakończył bohater naszej reprezentacji.
Pisk, PAP
"Nasz Dziennik" 2006-06-21
Autor: ab