Błysk formy Małysza
Treść
Siedmiu Polaków wystąpi w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich, który zostanie rozegrany na Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Wczorajsze kwalifikacje wygrał Austriak Andreas Kofler, który poszybował 136 m. Zaledwie dwa metry bliżej lądował Adam Małysz, który miał wreszcie powody do radości i satysfakcji. Czy oznacza to, że nasz mistrz odzyskuje formę? Przekonamy się niedługo. Dobrze spisał się również Kamil Stoch, piętnasty zawodnik kwalifikacji. Sobotnie zmagania rozpoczną się o godzinie 17.00, niedzielne o 13.45.
Zakopiańskie konkursy zajmują szczególne miejsce zarówno w sercach kibiców, jak i trenerów, zawodników, działaczy. Każdy ze skoczków powtarza, że atmosfery panującej pod Giewontem nie da się z niczym porównać. Tysiące rozśpiewanych i kolorowych kibiców tworzą klimat, który na długo zostaje w pamięci. Tym razem obok Wielkiej Krokwi zgromadzi się ich każdego dnia po 26 tysięcy. Na więcej nie zezwolili organizatorzy, a ma to związek z wymogami bezpieczeństwa. Czasy, gdy popisy Małysza i spółki oglądało sto tysięcy widzów, przeszły do historii. Z każdym rokiem biletów jest mniej, ale wydaje się, że obecna liczba jest optymalna. Fani na stadionie będą mieli do dyspozycji dwa telebimy o powierzchni 35 metrów kwadratowych każdy, trzy kolejne zostaną ustawione na terenie miasta.
Polscy kibice wierzą, że na Wielkiej Krokwi kryzys przełamie Adam Małysz. Nasz mistrz od początku sezonu spisuje się grubo poniżej oczekiwań. Pierwszy szczyt formy obiecywany przez trenera Heinza Kuttina miał nastąpić podczas Turnieju Czterech Skoczni. Skończyło się na rezygnacji z dalszych startów po dwóch zupełnie nieudanych konkursach. Drugi szczyt planowany był na mistrzostwa świata w lotach. Pan Adam wypadł w nich bardzo źle. Nie zrezygnował jednak z marzeń o olimpijskim sukcesie. O medalu.
Gdzie zatem Małysz może odzyskać wysoką dyspozycję, pewność siebie i wiarę w swoje możliwości? Oczywiście w Zakopanem! Wielką Krokiew zna tak dobrze jak kąty własnego domu. Tu ma najbardziej oddanych kibiców. Dobre skoki, dobre miejsca mogą mu pomóc wrócić do czołówki, podobnie zresztą jak bywało w przeszłości. Dlatego oba konkursy będą miały wyjątkowe znaczenie.
We wczorajszych kwalifikacjach Małysz przypominał siebie z najlepszych lat. Skoczył bardzo dobrze - daleko (134 m) i nieźle stylowo. Zajął trzecie miejsce, wyprzedzili go jedynie Andreas Kofler (136 m) i Fin Matti Hautamaeki, który uzyskał taką samą odległość co Małysz, ale dostał ciut wyższe noty od sędziów. W sobotnim konkursie wystąpi jeszcze sześciu innych reprezentantów Polski: Kamil Stoch (126,5 m - 15. miejsce), Robert Mateja (123 - 27.), Stefan Hula (124,5 - 28.), Krystian Długopolski (120,5 - 37.), Rafał Śliż (120 - 38.) i Piotr Żyła (118,5 - 44.).
Małysz wystąpił dotąd w Zakopanem w 16 konkursach Pucharu Świata. W trzech z nich triumfował - 20 stycznia 2002 r. oraz 29 i 30 stycznia ubiegłego roku. Poza tym cztery razy stał na podium - 18 i 19 stycznia 2003 r. był trzeci, a 17 i 18 stycznia 2004 - drugi. Jak będzie teraz?
Rekord Wielkiej Krokwi od 18 stycznia 2003 r. należy do Svena Hannawalda. Niemiec poszybował wówczas aż 140 metrów. W swej najlepszej próbie Małysz uzyskał 136 metrów.
Pisk
"Nasz Dziennik" 2006-01-29
Autor: mj