Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Bliżej historycznej prawdy

Treść


Oświadczenie Davida A. Harrisa w imieniu Komitetu Żydów Amerykańskich, jednej z najpoważniejszych organizacji żydowskich w Stanach Zjednoczonych, protestujące przeciwko fałszywemu przedstawianiu roli Polski w II wojnie światowej, zarazem zapowiadające zdecydowane reakcje na przyszłe próby stosowania określenia "polskie obozy koncentracyjne" jako błędnego i z gruntu fałszywego, trzeba dziś przyjąć za oczekiwany i pozytywny krok, jaki powinien być powitany z aprobatą i satysfakcją przez naszą polonijną społeczność.
Przez minione 60 lat polskie środowiska na Zachodzie, zwłaszcza Kongres Polonii Amerykańskiej w Stanach Zjednoczonych, prowadziły długą i nieustającą akcję prostowania dróg do historycznej prawdy, którą teraz potwierdza oświadczenie Komitetu Żydów Amerykańskich. David A. Harris, dyrektor wykonawczy tej organizacji, jeden z ocalałych z holokaustu za sprawą "polskich Samarytan", podkreśla w nim, że nie jest to tylko kwestia "semantyki", lecz "historycznej uczciwości" i "prawdziwości". Jest to duży postęp, który zaangażowanych w walkę o pełną prawdę o latach holokaustu naprawdę cieszy.
Komitet Żydów Amerykańskich w swoim oświadczeniu słusznie przypomina "tym wszystkim, którzy nie są świadomi faktów" lub "nieostrożni w doborze słów" - cytuję - "Auschwitz-Birkenau podobnie jak pozostałe obozy śmierci, takie jak Bełżec, Chełmno, Majdanek, Sobibór czy Treblinka zostały pomyślane, zbudowane i prowadzone przez nazistowskie Niemcy oraz ich aliantów". Obozy te - podkreśla mocno David A. Harris - zostały zlokalizowane na terenach Polski okupowanych wówczas przez Niemcy, gdzie żyła największa liczba Żydów, ale z całą pewnością nie były to "polskie obozy".
"Nie powinno się również zapominać - akcentuje dyrektor wykonawczy AJC - że poza polskimi Żydami, którzy zostali skazani na totalną zagładę w ramach nazistowskiego planu 'ostatecznego rozwiązania', w obozach znajdowali się także złapani i uwięzieni przez Niemców Polacy, więźniowie polityczni tacy jak prof. Władysław Bartoszewski, który przemawiał tak wzruszająco na obchodach w Oświęcimiu w dniu 27 I br. i który był znaczącą postacią w polskim podziemiu".
Zapowiedź Davida A. Harrisa w imieniu Komitetu Żydów Amerykańskich, że "wszelkie próby fałszywego przedstawiania roli Polski w trakcie II wojny światowej, bez względu na to czy celowe bądź przypadkowe, uznać trzeba za godne ubolewania, i z tej racji nie powinny teraz pozostać bezkarne" - stanowi dla nas istotny zwrot w myśleniu AJC.
Rodzi się tylko pytanie, dlaczego dojście do tych jedynie słusznych konkluzji zajęło środowiskom Żydów amerykańskich tak długie dziesięciolecia, wypełnione, jak pamiętamy, wyjątkowo zjadliwymi i tak niesprawiedliwymi atakami na Polskę i Polaków w mediach zachodnich i amerykańskich? Natomiast samo oświadczenie, złożone po powrocie z uroczystych obchodów 60-lecia wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, reprezentuje oczekiwany przez nas od dawna zasadniczy postęp w dotychczasowym dialogu polsko-żydowskim, co przyjąć należy z nadzieją na lepsze wzajemne zrozumienie i współpracę.
Edward J. Moskal,
prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej i Związku Narodowego Polskiego
Chicago, 1 lutego 2005 r.

"Nasz Dziennik" 2005-02-04

Autor: ab