Bezpieczeństwo w pakiecie z długiem. Wątpliwości wokół programu SAFE
Treść
Jednym z gorących tematów sejmowego expose szefa MSZ był program SAFE. Minister Sikorski próbował drwić z wątpliwości, jakie istnieją wokół wieloletniego kredytu. Prezydent Karol Nawrocki przypomniał z kolei, że to Niemcy powinny sfinansować część naszych wydatków na obronność.
– Instrument na rzecz zwiększania bezpieczeństwa Europy, tak zwany SAFE – przekonywał podczas wystąpienia szef MSZ, Radosław Sikorski.
Ten gorący w ostatnich dniach temat pojawił się w expose ministra Sikorskiego, jak też w dyskusji nad wystąpieniem szefa MSZ. Szef dyplomacji zgodnie z rządową narracją próbował wykpić wątpliwości opozycji co do zasadności zaciągania tak ogromnego długu i tego, kto odniesie korzyści z programu SAFE.
– Opozycja twierdzi, że inwestycje w polską armię służą Berlinowi – dodał.
Szef polskiej dyplomacji zapewnił, że to nieprawda.
– Czy wszystkie 19 krajów, które sięgają po środki z programu SAFE, w tym Francja, Finlandia i bliskie wam Węgry, naprawdę chcą zostać koloniami Berlina? Muszą być jakieś granice obsesji – mówił.
Duża część zamówień finansowanych z zaciągniętego przez Polskę długu może trafić do firm niemieckich lub firm powiązanych z kapitałem zza zachodniej granicy. Do retoryki ministra Sikorskiego nawiązał prezydent Karol Nawrocki. Przypomniał jednocześnie swoją propozycję, którą przedstawił w Pradze w listopadzie.
– Gdyby Niemcy zaczęły spłacać reparacje – choćby w sprzęcie wojskowym na samym początku – Rzeczpospolitej Polskiej, to może nie musielibyśmy dzisiaj rozmawiać o programie SAFE, o kwestii militarnej i wojskowej i polskiego przemysłu uzbrojeniowego – przekonywał prezydent Karol Nawrocki.
Prezydencki minister, Marcin Przydacz, w debacie nad expose szefa dyplomacji podkreślił, że propozycja Karola Nawrockiego wzmocniłaby bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO i przyniosłaby korzyści Berlinowi.
– Do głowy nam nie przyszło, że zamiast reparacji zaproponujecie Polsce pożyczkę na zakup niemieckiego sprzętu wojskowego, podczas gdy Berlin w tym programie nie zamierza uczestniczyć i planuje zakup amerykańskich samolotów bojowych – mówił Marcin Przydacz.
Donald Tusk próbuje wymóc na prezydencie podpis pod ustawą o SAFE, regulującej zasady finansowania zakupów z unijnej pożyczki.
– Jeśli nie będzie podpisu prezydenta, stracimy dużo – stwierdził premier Donald Tusk.
Karol Nawrocki rozważa różne scenariusze. Słucha opinii ekspertów, wojskowych i polityków. Rząd przygotowuje się jednak na ewentualne weto prezydenta do ustawy o SAFE.
– Mamy przygotowane pewne metody, także prawne, żeby przynajmniej część z tych pieniędzy wykorzystać, zgodnie z przeznaczeniem, jeśli prezydent to zawetuje – dodał premier.
Prezydent podejmie właściwą decyzję – uważa wicemarszałek Krzysztof Bosak i dodaje, że głowa państwa ma dużą wiedzę o programie SAFE i jego skutkach.
– Jestem spokojny że prezydent podejmie właściwą decyzję. Ta ustawa, którą prezydent ma podpisać, ma marginalne znaczenie. Rząd będzie chciał i tak wziąć te środki i je wydawać, czyniąc nas stroną tego kontraktu zadłużeniowego – podkreślił.
Ustawa wprowadzająca zasady finansowania modernizacji przemysłu obronnego z pożyczki SAFE jest ponownie w Sejmie. Posłowie będą głosować nad senackimi poprawkami. Później ustawa trafi do prezydenta. Rząd Donalda Tuska zobowiązał się do przystąpienia do programu. Chce zaciągnąć 200 mld zł długu, które będziemy spłacać do 2070 roku.
TV Trwam News
źródło: radiomaryja.pl, 27 lutego 2026
Autor: dj