Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Bez homoprzywilejów

Treść

Na forum ONZ została zaprezentowana "Deklaracja o prawach człowieka, orientacji seksualnej i tożsamości płciowej". Przeciwko tej francuskiej propozycji w specjalnym oświadczeniu wystąpił stały przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy ONZ ks. abp Celestino Migliore, podkreślając, że Watykan docenia zawarte w propozycji francuskiej potępienie przemocy wobec homoseksualistów, nie zgadzając się jednak na zawarte w tym dokumencie niejasne sformułowania, sprzeczne z obowiązującymi normami współżycia społecznego. Stanowisko Watykanu wobec tzw. deklaracji francuskiej przekazało Radio Watykańskie. W oświadczeniu przypomniano, że Stolica Apostolska niezmiennie wzywa do unikania jakichkolwiek oznak niesprawiedliwej dyskryminacji wobec homoseksualistów i wzywa władze państwowe do położenia kresu karania ich jak przestępców. Jednocześnie zauważa, że sformułowania tzw. deklaracji francuskiej znacznie wykraczają poza wspomniany cel. Ksiądz abp Celestino Migliore zaznaczył, że używane w tekście deklaracji kategorie "orientacji seksualnej" i "tożsamości płciowej" nie są uznawane ani zdefiniowane przez prawo międzynarodowe. Dokument jako całość prowadzi do wątpliwości prawnych i kwestionuje istniejące normy praw człowieka, zwraca uwagę przedstawiciel Watykanu. Krytyczna ocena przez przedstawicieli Stolicy Apostolskiej deklaracji już na początku grudnia stała się przyczyną ataków różnych środowisk na Kościół. A stanowisko Watykanu było i jest jasne: Nikt nie zamierza popierać kary śmierci dla homoseksualistów, z drugiej jednak strony nie wolno z nich czynić specjalnie chronionej kategorii. Ksiądz Frederico Lombardi, rzecznik Watykanu, już kilka tygdni temu zauważył, że w przypadku tej deklaracji chodzi jednak o coś więcej niż tylko o depenalizację homoseksualizmu. - Chodzi o wprowadzenie deklaracji o charakterze politycznym. Może ona mieć odzwierciedlenie w mechanizmach kontroli, na mocy których wszelkie normy (nie tylko prawne, ale także regulujące życie grup społecznych czy religijnych), które nie traktują na równi wszystkich orientacji seksualnych, mogą być uznane za sprzeczne z poszanowaniem praw człowieka - podkreślił cytowany przez Radio Watykańskie dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej. Jednocześnie zwrócił uwagę, że taka rezolucja może stać się narzędziem nacisków bądź dyskryminacji, np. wobec tych, którzy małżeństwo kobiety i mężczyzny uważają za podstawową formę życia społecznego. AKJ "Nasz Dziennik" 2008-12-20

Autor: wa