Będzie ciekawy finał TCS
Treść
W niedzielę rozegrany zostanie ostatni konkurs skoków w ramach 55. Turnieju Czterech Skoczni. Finał zapowiada się bardzo ciekawie, gdyż zwycięstwo żadnego ze skoczków nie jest jeszcze przesądzone. Dla nas najważniejsze jest to, że w walce o miejsce na podium wciąż liczy się Adam Małysz.
Po trzech konkursach TCS w klasyfikacji turnieju wyraźnie prowadzi rewelacyjnie skaczący Anders Jacobsen. Norweg "wyskakał" aż 10,7 pkt przewagi nad drugim w klasyfikacji Finem Arttu Lappim. Strata do lidera nie jest mimo to tak duża, by zawodnicy nawet z dalszych miejsc nie mogli pokusić się o walkę o najwyższe podium. Jeżeli jednak Jacobsen odda dwa dobre skoki, z pewnością zachowa pierwsze miejsce. Nic nie jest przesądzone. Przecież jeszcze przed konkursem w Innsbrucku faworytem do wygranej był młodziutki Gregor Schlierenzauer. Warunki pogodowe i presja spowodowały jednak, że Austriak skoczył słabiej.
W Bischofshofen walka o medalowe miejsca w klasyfikacji TCS będzie się toczyć między siedmioma, może ośmioma skoczkami. Taki układ tabeli cieszy, szczególnie, że na jej piątym miejscu znajduje się Adam Małysz ze stratą 18,7 pkt do lidera. W czołówce jest jednak dość ciasno i można spodziewać się, że dobrze skaczący Szwajcarzy Andreas Kuettel i Simon Amman, Fin Arttu Lappi oraz coraz silniejszy Austriak Thomas Morgenstern także będą walczyć o podium.
Miejmy nadzieję, że niedzielny konkurs będzie odbywał się w dobrych warunkach atmosferycznych, pozwalających na rozegranie widowiska godnego finałowej serii TCS, a w drugiej serii konkursu oprócz Adama Małysza zobaczymy także innych naszych skoczków.
MA
"Nasz Dziennik" 2007-01-06
Autor: wa