Barroso gra na dwa fronty
Treść
Przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso wyraźnie opowiedział się za gazociągiem Nabucco - relacjonował spotkanie z szefem Komisji Europejskiej eurodeputowany Ryszard Czarnecki. Ze względów taktycznych Barroso nie chciał jednak krytykować projektu Nord Streamu.
Barroso spotkał się we wtorek w Brukseli z grupą polityczną Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy. To pierwsze z cyklu spotkań z grupami politycznymi w ramach kalendarza wyborczego ubiegającego się o reelekcję Portugalczyka trwało zaskakująco długo, gdyż blisko dwie godziny.
- Pytałem Barroso o ocenę ostatniej wypowiedzi jego podwładnego, komisarza ds. energetyki, Łotysza Andrisa Piebalgsa, w której poparł on koncepcję Nord Streamu - powiedział nam poseł do PE Ryszard Czarnecki. - W ostatnich dniach po raz kolejny wyszedł on przed szereg, niespodziewanie popierając Gazociąg Północny, chociaż Komisja Europejska nigdy oficjalnie nie poparła niemiecko-rosyjskiego projektu. Barroso delikatnie, ale wyraźnie odciął się od swojego komisarza, choć było widać, że nie chce w tym kontekście drażnić Niemców - dodał. W jego opinii Barroso, zgodnie z przewidywaniami, przyjął taktykę "dla każdego coś miłego".
AW
"Nasz Dziennik" 2009-09-10
Autor: wa