Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Bądźmy prawdziwymi świadkami

Treść

- Diabeł strasznie się denerwuje, gdy zaczynamy świadczyć. Póki uznajemy, że wiara to nasza prywatna sprawa, daje nam spokój, bo Kościół umiera, gdy nie świadczy, bo Chrystus umiera pośród ludzi i w świecie, gdy brakuje ludzi, którzy świadczą - mówił w czasie Eucharystii dla Rodziny Radia Maryja ks. Andrzej Przybylski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej. Tym razem poniedziałkowe spotkanie odbyło się w parafii św. Barbary w Częstochowie. Eucharystii przewodniczył o. Andrzej Kuster, paulin, przeor klasztoru i proboszcz parafii.

Z obecnymi połączył się ojciec Tadeusz Rydzyk. Dyrektor Radia Maryja podkreślił, że naszemu krajowi dzisiaj potrzebne jest głoszenie Chrystusa, ale także modlitwa o zakończenie wszystkich trudnych problemów naszej Ojczyzny, by nie było rozgrabiania Polski, niszczenia jej, wprowadzania chaosu, żeby było wszystko tak, jak chce Pan Jezus. Na zakończenie o. Tadeusz Rydzyk zachęcił do licznego udziału w pielgrzymkach. Najpierw - 14 czerwca - na Jasną Górę przybędą najmłodsi z Podwórkowych Kół Różańcowych Dzieci, na 20 czerwca zaproszona jest młodzież, w pierwszą niedzielę lipca Polonia spotka się w Amerykańskiej Częstochowie w Doylestown w Pensylwanii, a tydzień później - 12 lipca - odbędzie się pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę.
W homilii ks. Przybylski przypomniał, że zmartwychwstały Jezus pragnie, byśmy dali świadectwo Jego Ewangelii. Jak podkreślił, trzeba dobrze świadczyć, być prawdziwym świadkiem. Jezus uczy, jak poznać, który świadek jest prawdziwy, a który fałszywy. Świadek prawdziwy to człowiek głębokiej i żywej wiary, który czerpie ze Źródła. Świadek to także ten, który jest zdolny, by oddać Bogu swoje życie. Nie wystarczy mówić o Bogu i deklarować wiary w Niego, trzeba ofiarować Mu swoje życie. - Dopóki człowiek nie umie dać życia dla swojej wiary, dopóty nie jest prawdziwym świadkiem - podkreślił kaznodzieja, wyjaśniając, że Bogu trzeba ofiarować swoje codzienne życie, wybory, zwykłe czynności. Potrzeba także odwagi, by nie wystraszyć się szatana, który chce powstrzymać nas przed daniem świadectwa Ewangelii.
Jak zauważył kaznodzieja, problemem jest brak świadków, ale większym problemem są fałszywi świadkowie, podstawieni, niewysłani od Boga, którzy mają dawać fałszywe świadectwo, zajmować się propagandą i fałszować obraz Boga. Dlatego - jak zauważył - najlepszy jest dla nich świat mediów. Sieją intrygi, odwołując się do ludzkich zwyczajów, posługują się badaniami opinii publicznej, by pokazać, że one są ważniejsze od nauki Jezusa. Fałszywi świadkowie nie umieją czytać znaków, a zależy im jedynie na tym, by się dorobić, najeść do syta. - Bo gdyby czytali znaki, to by zaraz widzieli, że to, co głoszą, jest absurdalne i bez sensu - dodał kaznodzieja.
Maria Popielewicz
"Nasz Dziennik" 2009-04-28

Autor: wa