Autopoprawka po raz drugi
Treść
To, że bez kolejnej autopoprawki do budżetu się nie obędzie, było prawie pewne. Uchwalone przez Sejm pod koniec zeszłego roku ustawy sprawiły, że w projekcie budżetu państwa zabrakło około 1,3 mld zł. Na sumę tę składają się środki, które zostaną przeznaczone na wypłatę becikowego, oraz większe wydatki z budżetu z tytułu korzystnej dla rolników zmiany kryteriów dochodowych przy ustalaniu ich prawa do świadczeń socjalnych.
Na wczorajszym posiedzeniu rząd przyjął więc już drugą autopoprawkę do projektu ustawy budżetowej wskazującą na źródła pokrycia tych wydatków. - Środki w budżecie pochodzą ze zmniejszenia składki do Unii Europejskiej, w tym około 180 mln zł wynikających ze zmiany kursu euro i 337 mln zł z nadpłaty składki do Unii w 2005 r. Zmniejszone zostaną też - o mniej więcej 100 mln zł - wydatki na usługi w administracji - powiedział premier Kazimierz Marcinkiewicz. Minister finansów Zyta Gilowska tłumaczyła, że autopoprawka to formalność ze strony rządu, gdyż to uchwalone przez Sejm ustawy nałożyły na rząd obowiązek znalezienia środków na ich realizację. - Musieliśmy wygospodarować 1,3 mld złotych, co było niezwykle trudne, ale udało się nam. Udało się też nie zwiększać deficytu budżetowego - powiedziała Gilowska.
Dodatkowe środki do budżetu wpłyną też z większego niż się spodziewano zysku Narodowego Banku Polskiego. Według wcześniejszych prognoz Narodowy Bank Polski miał zarobić w ubiegłym roku ok. 476 mln zł. Zysk będzie jednak ponaddwukrotnie większy i wyniesie 1,23 mld zł. Część tych pieniędzy już zagospodarowano, pozostawiając jeszcze ok. 480 mln, które będą spożytkowane na pokrycie występującego niedoboru.
Ogółem rząd zwiększył w autopoprawce dochody budżetu o 553,4 mln zł, jednocześnie zmniejszając wydatki o 746,6 mln. Dzięki temu deficyt budżetowy pozostanie bez zmian i wyniesie 30,6 mld zł. Autopoprawka natychmiast została złożona na ręce marszałka Sejmu.
Rządowa autopoprawka to jednak nie jedyna zmiana, jaka czeka jeszcze tegoroczny projekt budżetu. Zgłoszenie szeregu poprawek zapowiadają również posłowie. Jako źródło pokrycia zgłaszanych zmian najczęściej podawane są cięcia w administracji publicznej. Szereg poprawek zmierzających do oszczędności w tej dziedzinie złoży Platforma Obywatelska. Chodzi o cięcia wydatków zarówno w ministerstwach, jak i urzędach wojewódzkich, a także kancelariach prezydenta, premiera oraz Sejmu i Senatu. Choć PO zapowiadała, że zgłosi ogółem 70 poprawek, to teraz może ich być nawet ponad 100.
Liga Polskich Rodzin mówi natomiast m.in. o przekazaniu dodatkowych środków na infrastrukturę drogową oraz dla najbiedniejszych gmin, a dodatkowe ograniczenie wydatków w administracji mogłoby pozwolić na zmniejszenie deficytu. Samoobrona i PSL chcą z kolei m.in. zwiększenia wydatków na dopłaty do paliwa rolniczego. Poprawki do projektu budżetu państwa zgłosi również SLD, który już z góry zapowiedział, że będzie głosował przeciw budżetowi.
Poprawki Sojuszu, tak jak i innych ugrupowań, będą zmierzać do cięć w administracji. Uzyskane w ten sposób wolne środki miałyby zostać przeznaczone na zwiększenie wydatków na aktywne formy zwalczania bezrobocia. SLD chce też przeznaczenia 100 mln zł na walkę z korupcją, ale nie dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego, lecz dla organów już istniejących i zajmujących się walką z korupcją i przestępczością zorganizowaną - komend policji i prokuratur.
Artur Kowalski
"Nasz Dziennik" 2005-01-12
Autor: ab