Auszew nie widział Czeczenów
Treść
W Rosji trwa dochodzenie zarówno władz, jak i mediów, kim tak naprawdę byli terroryści, którzy okupowali szkołę w Biesłanie. Rosyjski portal internetowy http://otkpblto.ru/, podaje, że jedynym decydującym i wiarygodnym źródłem w tej sprawie może być były prezydent Inguszetii Rusłan Auszew, który prowadził negocjacje z bojówkarzami w środę, 1 września.
Auszew, który ponad pół swego życia spędził w Groznym, znający doskonale język czeczeński bez zaglądania do żadnych dokumentów potrafi odróżnić "Araba od Czeczeńca" - czytamy w rosyjskim portalu internetowym.
W rozmowie telefonicznej z emisariuszem Asłana Maschadowa Achmedem Zakajewym Auszew "kategorycznie oświadczył", iż wśród bojówkarzy okupujących teren szkoły nie ma żadnego etnicznego Czeczeńca. Już wtedy podał również liczbę zakładników - jak twierdził Auszew było ich ponad tysiąc. Ów fakt wskazuje na to, że zarówno liczba zakładników, jak i narodowość rzekomych terrorystów już od samego początku tragicznych wydarzeń przez władze Rosji i oficjalne media były manipulowane.
Zakajew oświadczył z kolei, iż okupujący szkołę bojówkarze rzeczywiście żądali wyprowadzenia rosyjskich wojsk z Czeczenii. Już wtedy poinformował również o tym, iż Maschadow jest gotowy do prowadzenia rozmów.
ŁuP
Autor: Ku8a