Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Arbitraż jest bezprawny

Treść

Umowy z Eureko oraz konsekwencje umowy z 1992 roku dotyczącej ochrony inwestycji, zawartej między Polską a Holandią, to główne wątki wczorajszego posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU z udziałem ministra Skarbu Państwa Jacka Sochy. Członkowie komisji chcieli uzyskać od ministra informacje, jakie osoby były powołane do opracowania ugody z Eureko i jakie będzie ona miała konsekwencje. Z uwagi na to, że były prezentowane tajne dokumenty, posiedzenie zostało zamknięte.
Przez kilka godzin za zamkniętymi drzwiami minister skarbu Jacek Socha odpowiadał na pytania posłów dotyczące prywatyzacji PZU. Członkowie komisji mają bardzo poważne wątpliwości, czy międzynarodowy arbitraż jest w ogóle uprawniony, aby rozstrzygać spór z Eureko. Przed posiedzeniem komisji Socha poinformował, że przedstawi posłom m.in. podstawy zaskarżenia Polski przez Eureko do Trybunału Arbitrażowego. - Polska podpisała porozumienie o ochronie inwestycji z rządem holenderskim dotyczące wszystkich inwestycji, które są dokonywane przez instytucje holenderskie w Polsce. Holendrzy wybrali umowę, która została podpisana przez Polskę, jako podstawę do wystąpienia do Trybunału Arbitrażowego - stwierdził Socha.
W trakcie posiedzenia komisji przewodniczący Janusz Dobrosz (LPR) poinformował dziennikarzy o efektach dotychczasowych obrad. Nie chciał zdradzić szczegółów, jakie przekazał minister. Stwierdził jedynie, że "są pewne kwestie, o których nie może powiedzieć". Na pytanie, czy szef resortu przyniósł dokumenty dotyczące przebiegu arbitrażu, o które prosiła komisja, odpowiedział: "Poniekąd tak". - Są takie dokumenty, o których ja mówić nie mogę, bo jest określona klauzula. Jest dużo dokumentów. Nawet więcej, niż się spodziewałem - stwierdził Dobrosz. - Ja uważam, i dalej się tego trzymam, że była w pierwotnej umowie klauzula, która mówiła, że polskie sądy są do tego władne - dodał.

Czeka na pozew
Były minister skarbu Andrzej Chronowski poinformował, że czeka na pozew skierowany przez Eureko przeciwko niemu. Kilkanaście dni temu Chronowski ujawnił, że Eureko kupowało akcje PZU za pieniądze PZU. - Spokojnie poczekam na ten pozew i spokojnie stanę przed polskim niezawisłym sądem - powiedział Chronowski. Eureko utrzymuje, że pozew przeciwko byłemu ministrowi został wysłany we wtorek. Firma domaga się przeprosin. Chronowski utrzymuje także, że inwestor powinien dochodzić swoich praw w Polsce, a nie przed arbitrażem, bo umowa prywatyzacyjna stwierdza, że sądem właściwym do rozstrzygania sporów jest sąd polski.
Od września 2004 roku przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie toczy się proces z powództwa Eureko przeciw Polsce w związku z zarzutem nierespektowania polsko-holenderskiej umowy o wzajemnej ochronie inwestycji. Rozstrzygnięcie sprawy ma nastąpić niebawem. Resort skarbu wynegocjował w grudniu ubiegłego roku ugodę z Eureko, jednak nie została ona podpisana, a Eureko nie chce słyszeć o jej renegocjacji.
Robert Popielewicz

"Nasz Dziennik" 2005-02-03

Autor: ab