Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Aparatura do wymiany

Treść

Wyeksploatowane urządzenia do dializ i brak w większości przypadków przeglądów technicznych aparatury to główne zarzuty Najwyższej Izby Kontroli po przeprowadzonej kontroli w wybranych zakładach opieki zdrowotnej. Ponadto pracownicy NIK zwrócili uwagę na niedobór w kraju lekarzy o specjalizacji nefrologa i nieprawidłowości związane z wydatkowaniem funduszy przeznaczonych na dializowanie pacjentów.
Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę w zakresie finansowania oraz dostępności leczenia nerkozastępczego w latach 2000-2004 (I półrocze). Kontrolą objęto 42 placówki. Pracownicy NIK wykryli liczne nieprawidłowości związane z dializowaniem pacjentów.
- Urządzenia do dializowania chorych są w większości przypadków już wyeksploatowane - tłumaczył podczas wczorajszej konferencji Piotr Kownacki, wiceprezes NIK. Kontrola wykazała, że wiele urządzeń przepracowało 50 tys. godzin, natomiast według zaleceń producentów, aparaty do chemiodializy po przepracowaniu ok. 20 tys. godz. lub po siedmiu latach powinny być wycofane z użytku. Ponadto w prawie połowie skontrolowanych placówek nie prowadzono w sposób rzetelny dokumentacji eksploatacyjnej aparatury, a część zakładów w ogóle nie dokonywała przeglądów technicznych sprzętu, tłumacząc taki stan rzeczy brakiem środków finansowych. Pracownicy NIK zwrócili także uwagę na niedobór w Polsce lekarzy ze specjalizacją nefrologa. O ile leczenie nerkozastępcze było dostępne prawie dla każdego, o tyle już w poradniach nefrologicznych pacjenci na wizytę czekali nawet 4 miesiące. Ponadto w wyniku kontroli stwierdzono nieprawidłowości związane z wydatkowaniem funduszy przeznaczonych na dializowanie pacjentów. W wielu placówkach zawyżano ceny środków używanych w dializoterapii lub też uwzględniano w rozliczeniach finansowych takie środki, np. erytropoetynę, mimo że nie podawano jej chorym.
Ponadto kontrolerzy NIK zarzucili Ministerstwu Zdrowia przeznaczenie zbyt małej ilości środków budżetowych na realizację "Programu poprawy i rozwoju dializoterapii w Polsce 2000-2004", w wyniku czego nie zrealizowano go w planowanym zakresie, np. jeśli chodzi o wyposażenie nowych stacji dializ czy wymianę zużytej aparatury. Jan Bondar, rzecznik Ministerstwa Zdrowia, poinformował nas, że jednak główny cel programu, jakim była dostępność do leczenia za pomocą dializ, został osiągnięty. Tymczasem z raportu dotyczącego leczenia nerkozastępczego w naszym kraju wynika, że z każdym rokiem zwiększa się liczba dializowanych osób, co potwierdza potrzebę tworzenia nowych stanowisk leczniczych.
Według lekarzy, leczenie nerkozastępcze, które ma na celu zastąpienie czynności uszkodzonych nerek, jest prowadzone za pomocą dwóch metod: dializoterapii i ransplantacji nerek. Dzięki dializoterapii chory może przeżyć czas oczekiwania na przeszczep nerki. Niektórzy jednak chorzy, u których takiego przeszczepu dokonać nie można, są skazani na dializę do końca życia.
Anna Zalech

"Nasz Dziennik" 2005-05-06

Autor: ab