Antypolonizmy nadal bezkarne
Treść
"Freski z nazistowskiej Polski ujrzały światło dzienne" - to tytuł artykułu autorstwa Arona Hellera, zapowiadającego wystawę fresków Brunona Schulza. Publikacja ukazała się na portalu SFGate, będącym internetowym wydaniem amerykańskiego dziennika "San Francisco Chronicle".
W całym artykule nie ma nawet słowa o niemieckiej okupacji czy niemieckich żołnierzach, których autor określa jedynie mianem "nazistów", bez precyzowania ich narodowości. Tymczasem zważywszy, że Bruno Schulz został zamordowany w 1942 roku przez Niemców, tytuł publikacji ewidentnie sugeruje, iż zamordowali go Polacy. - Posługiwanie się wyrażeniami, które zafałszowują historię drugiej wojny światowej, stało się już specjalnością wielu światowych mediów, które bez żenady przypisują Polsce nazizm, a Polakom antysemityzm, gdy jedno i drugie jest nieprawdą - powiedział w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" prof. dr hab. Piotr Jaroszyński, wykładowca KUL i WSKSiM. Podkreślił, iż są to sprawy niepodlegające dyskusji, zatem jeżeli mimo to są przez media nagłaśniane, to dlatego że za takie kłamstwo autorom nic nie grozi. - Co więcej, artykuły zawierające kłamliwe antypolskie sformułowania muszą być pisane na zamówienie. Kto zamawia, tego nie wiem, ale chodzi o wytworzenie w świadomości społecznej - tam, gdzie te media sięgają - złego obrazu Polski przy założeniu, że większość czytelników nie zna historii i nie będzie weryfikować tego, co te gazety piszą - ocenił Jaroszyński.
- Ministerstwo Spraw Zagranicznych zna już tę sprawę - poinformował nas rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. - Zostanie podjęta interwencja - dodał. Problem w tym, że dotychczas Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz przedstawicielstwa dyplomatyczne Rzeczypospolitej ograniczały się jedynie do protestów i żądania sprostowania. Tymczasem tego typu sprawy powinny być kierowane do międzynarodowego trybunału, który zacznie ścigać je z urzędu. - Nasi rodacy, zwłaszcza za granicą, powinni pisać do redaktorów naczelnych takich gazet, że będą wzywać do ich bojkotu, załączając równocześnie pliki z wiarygodnych encyklopedii na temat roli Polski w czasie II wojny światowej - skonstatował Jaroszyński.
Po interwencji ambasady RP w Waszyngtonie dziennik zmienił tytuł na "Freski z okupowanej przez nazistów Polski ujrzały światło dzienne".
Anna Wiejak
"Nasz Dziennik" 2009-02-25
Autor: wa