Annan i Barroso za wysłaniem wojsk
Treść
Sekretarz generalny ONZ Kofi Annan oświadczył wczoraj, że oczekuje, iż państwa europejskie wyślą swe wojska mające nadzorować rozejm w południowym Libanie - poinformowała Agencja Reutera. Przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso oświadczył, że część krajów europejskich wyraziła wolę uczestnictwa w tej misji.
Kofi Annan powiedział wczoraj, że oddziały takie powinny być bardziej liczne i lepiej wyposażone oraz posiadać silniejszy mandat niż obecnie stacjonujący w Libanie, liczący 2 tys. żołnierzy kontyngent sił ONZ. Sekretarz generalny tej organizacji przyznał, że stacjonujące pod jej egidą wojska ONZ w Libanie są bezsilne i nie zapewniają bezpieczeństwa na granicy izraelsko-libańskiej.
- To pilne, aby społeczność międzynarodowa zadziałała tak, by zmienić dotychczasową sytuację - oświadczył Annan po rozmowach z przewodniczącym Komisji Europejskiej José Manuelem Barroso w Brukseli.
Z kolei Stany Zjednoczone i Izrael natychmiast zakwestionowały celowość takiej misji. Waszyngton sugerował, że wojska ONZ nie umiałyby powstrzymywać ataków Hezbollahu. Z kolei Izrael określił całą ideę jako przedwczesną.
Annan na spotkaniu w Brukseli dodał, że przedstawi pomysł wysłania sił międzynarodowych Radzie Bezpieczeństwa ONZ, ponaglając wszystkie strony konfliktu do zaakceptowania tej propozycji. Sekretarz generalny ONZ nie określił jednak, kto będzie odpowiedzialny za rozbrojenie Hezbollahu, który obecnie nie wykazuje woli do dobrowolnego złożenia broni czy opuszczenia Libanu.
PS, Reuters
"Nasz Dziennik" 2006-07-19
Autor: wa