Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Anglikanie na rozdrożu

Treść

Wspólnota Anglikańska skupiająca wiele autonomicznych Kościołów z różnych krajów stoi na progu rozłamu. Mówi się o tym już od dłuższego czasu. Problem pojawił się wtedy, gdy część Kościołów zaczęła odchodzić od tradycyjnej moralności chrześcijańskiej i podążyła za liberalnym nurtem, który stosuje takie praktyki, jak błogosławienie par homoseksualnych czy wyświęcanie zdeklarowanych homoseksualistów. Problem trwania w jedności rozpatrywany jest na odbywającej się w Jerozolimie Globalnej Konferencji ds. Przyszłości Kościoła Anglikańskiego. Spotkanie w Jerozolimie przez komentatorów określane jest jako alternatywne dla obrad anglikańskiej Konferencji Lambeth, która zaplanowana jest na lipiec br. w Londynie. W czasie tego najwyższego gremium, które obraduje co 10 lat, ma być omawiany temat seksualności. Przybędzie na to spotkanie ok. 800 biskupów anglikańskich z całego świata, którzy liczą, że zapobiegną schizmie. Jak widać, jedynym jednak sposobem, aby ocalić jedność, jest w tej sytuacji potępienie liberalnych wypaczeń związanych z promowaniem homoseksualizmu. Czy do tego dojdzie? Konserwatywni anglikanie nie są do tego przekonani. Wyrazem tego jest zorganizowanie Globalnej Konferencji ds. Przyszłości Kościoła Anglikańskiego w Jerozolimie. Jak poinformowało Radio Watykańskie, zebrało się tam 1200 anglikanów z 29 krajów, którzy reprezentują około trzech czwartych Wspólnoty Anglikańskiej. Są to głównie przedstawiciele Afryki, Ameryki Południowej i Azji. Wśród nich jest 300 biskupów i 250 księży. Brytyjskie media już nawet sugerowały, że ogłoszą oni odejście od Wspólnoty Anglikańskiej. Według gazety "Daily Telegraph", na to spotkanie przygotowany został dokument pt. "Droga, Prawda i Życie", który potępia praktyki wyświęcania gejów oraz błogosławieństwa dla związków homoseksualnych i jednoznacznie stwierdza, że nie ma realnych perspektyw na utrzymanie jedności w obrębie Wspólnoty Anglikańskiej. Jednak przewodniczący obradom anglikański prymas Nigerii stwierdził na rozpoczęcie konferencji, że celem Globalnej Konferencji ds. Przyszłości Kościoła Anglikańskiego nie jest doprowadzenie do schizmy wśród anglikanów. - Nie ma ona tworzyć jakiegoś innego Kościoła, odrywając się od Wspólnoty Anglikańskiej - powiedział abp Peter Akinola. Przypomniał jednocześnie, że przed pięciu laty jego prowincja kościelna zerwała komunię z Kościołem episkopalnym w USA po wyświęceniu tam biskupa żyjącego w związku homoseksualnym. Podkreślił, że w kwestiach takich jak chrześcijańskie zasady moralności seksualnej konieczne jest jasne stanowisko. - Winniśmy bronić naszych przekonań opartych na Słowie Bożym i wiernego świadectwa licznych pokoleń anglikanów, nie zaś ulegać dyktatowi nowoczesnej mody - stwierdził nigeryjski arcybiskup. Prawdą jest, że jako podstawę obrad w Jerozolimie przygotowano 89-stronicowe opracowanie pt. "Droga, Prawda i Życie". "Chcemy jedności, ale nie za cenę zdegradowania Chrystusa do pozycji jednego z mędrców, któremu można być posłusznym albo nie. Gorąco pragniemy uleczenia naszej wspólnoty, ale nie za cenę 'poprawiania' Biblii tak, by pasowała do najnowszych trendów kulturowych. Dotarliśmy do rozstajnych dróg. To dla nas moment prawdy", czytamy w tym cytowanym przez Radio Watykańskie dokumencie. Widać wyraźnie, że dla Wspólnoty Anglikańskiej nadszedł czas ostatecznej decyzji. To zaś nie pozostaje bez znaczenia dla dialogu ekumenicznego, który liberalne wypaczenia wyraźnie skomplikowały. Sławomir Jagodziński "Nasz Dziennik" 2008-06-25

Autor: wa