Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Anglicy zdecydują

Treść

Jeszcze w grudniu może zapaść werdykt brytyjskiego sądu w sprawie europejskiego nakazu aresztowania Zygmunta N., głównego podejrzanego w aferze związanej z nieukończoną budową Laboratorium Frakcjonowania Osocza w Mielcu.

Zdaniem Janusza Wiśniewskiego, zastępcy prokuratora okręgowego w Tarnobrzegu, orzeczenie w tej sprawie powinno być znane już wkrótce. Świadczyć może o tym fakt, że zaplanowane przez stronę brytyjską procedury zostały już zakończone. Informacje te prokuratura otrzymała od strony brytyjskiej. W opinii Wiśniewskiego, trudno dywagować, czy i kiedy tamtejszy wymiar sprawiedliwości wyda podejrzanego stronie polskiej.
Europejski nakaz aresztowania Zygmunta N. wydał Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu w styczniu 2005 r. Prokuratura chce postawić byłemu prezesowi spółki LFO m.in. zarzut wyłudzenia ok. 21 mln dolarów kredytów na budowę fabryki, przywłaszczenia 8 mln dolarów i miliona euro na szkodę spółki oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach.
Budowa LFO w Mielcu rozpoczęła się przed ośmiu laty. Produkcja leków miała ruszyć w 1999 r., ale nigdy się nie rozpoczęła. Spółka otrzymała 32 mln dolarów pożyczki, z czego wykorzystała 21 mln, a zamiast fabryki wybudowano tylko dwie hale. Ponadto spółka nie spłaciła zaciągniętych kredytów bankowych, udzielanych na podstawie gwarancji rządowych.
Jednym z podejrzanych w aferze LFO jest były minister gospodarki Wiesław Kaczmarek, którego proces toczy się przed warszawskim sądem. Podejrzana jest także była wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner, która zeznała, że w sprawie inwestycji LFO były spore zastrzeżenia, zaś o dużym ryzyku finansowym miał mówić sam Kaczmarek jednemu z podległych mu podsekretarzy stanu. W sprawę zamieszany jest także były prezydent Aleksander Kwaśniewski i osoby z jego otoczenia.
Mariusz Kamieniecki
"Nasz Dziennik" 2006-11-30

Autor: wa