Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ambitne plany Maiera

Treść

Trzy lata temu - po tragicznym wypadku motocyklowym - groziło mu nie tylko zakończenie kariery sportowej, ale i amputacja nogi. Jednak wytrwał, wrócił do sportu i zrobił to w stylu największego mistrza. Ciągle stawia sobie nowe cele. Chce zdobyć złoty medal na mistrzostwach świata w Bormio oraz odnieść 50. zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Nikt nie ma wątpliwości, że Austriakowi Hermannowi Maierowi ta sztuka się uda. W niedzielę na trasie wytyczonej na lodowcu Rettenbach w austriackim Soelden rywalizację w alpejskim PŚ rozpoczną panowie.
Maier potrzebuje zaledwie trzech zwycięstw, aby zrównać się w tabeli wszech czasów z legendarnym Alberto Tombą. Włoch w zawodach PŚ stawał na najwyższym stopniu podium 50 razy, w tym 15 razy w slalomie gigancie i 35 w slalomie. Ubiegły sezon Austriak zakończył, mając na koncie 47 triumfów w karierze: 13 odniesionych w zjeździe, 20 w supergigancie i 13 w slalomie gigancie. Raz był najlepszy w kombinacji. Awansował wówczas na trzecie miejsce wśród najbardziej utytułowanych alpejczyków, wyprzedzając Szwajcara Marka Girardellego - 46 wygranych. Zdecydowanym liderem tej klasyfikacji jest Ingemar Stenmark, który w latach 70. i 80. odniósł w sumie 86 zwycięstw.
Owszem, 31-letniemu Austriakowi trudno będzie dogonić Szweda. W jednej kategorii jest jednak od niego lepszy: aż cztery razy zdobył Kryształową Kulę: w 1998, 2000, 2001 i 2004 roku. W tym sezonie może wyrównać rekord pięciu triumfów w PŚ, należący do Girardellego.
Kolejnym ważnym celem, jaki wytyczył sobie Maier, jest złoty medal mistrzostw świata, które w dniach 28 stycznia - 13 lutego odbędą się we włoskim Bormio. Tam konkurencje szybkościowe zostaną rozegrane na jednym z ulubionych stoków Austriaka.
W tym sezonie Maierowi ubył największy rywal - rodak Stephan Eberharter. Drugi narciarz ostatniego sezonu oraz dwukrotny triumfator PŚ (2002-2003) przed miesiącem ogłosił zakończenie kariery. W ślady Eberhartera poszedł aktualny mistrz świata w zjeździe, inny Austriak Hannes Trinkl, którego nękały poważne kontuzje kolan. W tej sytuacji największym konkurentem Maiera powinien być Benjamin Raich, uznawany za jednego z najlepszych specjalistów w konkurencjach technicznych. W ostatnim sezonie Austriak zaskoczył wszystkich, trzykrotnie zajmując czwarte miejsce w supergigancie. Rywalizację w PŚ zakończył na trzecim miejscu. Maier będzie też musiał odpierać ataki nieobliczalnego Bode'a Millera, który zapowiada, że będzie pierwszym Amerykaninem od 1983 roku (Phil Mahre), któremu uda się zdobyć Kryształową Kulę. W ostatnich sześciu sezonach czterokrotnie zajmował czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ.
Wielką niewiadomą jest natomiast forma dwóch 33-letnich Norwegów: dwukrotnego zdobywcy PŚ (1996 i 1999) Lassego Kjusa oraz Kjetila Andre-Aamodta, posiadacza rekordowej liczby 19 medali mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich. Obydwaj stracili poprzedni sezon w wyniku poważnych kontuzji.
Pisk, PAP

"Nasz Dziennik" 22-10-2004

Autor: Ku8a