Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Akcje Legii idą w górę

Treść

Prowadzący w tabeli piłkarskiej ekstraklasy duet - Wisła Kraków i Legia Warszawa - nie zwalnia tempa. Obie drużyny w sobotę zgarnęły pełną pulę, wygrywając wyjazdowe mecze w Zabrzu i Wronkach. Na trzecie miejsce awansował Lech Poznań, który pokonał Cracovię. W roli trenera Wisły Płock udanie zadebiutował Czech Josef Csaplar. Jego podopieczni po dobrej grze zwyciężyli groźny Groclin Grodzisk Wlkp.
"Biała Gwiazda" nie wygrała trzech kolejnych meczów ligowych i jechała na Śląsk z jednym tylko celem - zgarnąć pełną pulę. To się udało, choć krakowianie swą grą nikogo nie zachwycili. Gospodarze, których po raz pierwszy prowadził trener Marek Motyka, toczyli bowiem z faworytem wyrównany bój, kilka razy byli nawet blisko zdobycia bramki. Dobrze bronił jednak Radosław Majdan, raz - po strzale Iwajły Stoimenowa - uratował go słupek. Wisła wygraną zawdzięcza Radosławowi Sobolewskiemu, który w 40. minucie efektownie uderzył w długi róg bramki Piotra Lecha. Górnik przegrał z Wisłą 12 kolejnych meczów ligowych.
Następny dobry mecz rozegrała Legia Warszawa. Tym razem podopieczni Dariusza Wdowczyka pokonali we Wronkach Amicę 2:0 i była to ich czwarta wygrana z rzędu w lidze. Jedną bramkę zdobył Marcin Burkhardt, który jest do Legii wypożyczony z... Amiki. Kluczem do sukcesu gości była świetna gra w defensywie. W trzynastu spotkaniach legioniści stracili zaledwie siedem goli, zdecydowanie najmniej w lidze. Praca Wdowczyka zaczyna przynosić świetne efekty, a co godne zauważenia - z każdym meczem Legia gra lepiej.
Na trzecie miejsce awansował Lech, który w bardzo interesująco zapowiadającym się spotkaniu pokonał Cracovię. Był to dziwny mecz, bo goście przez prawie godzinę grali w liczebnej przewadze (po czerwonej kartce dla Macieja Scherfchena), mieli też kilka idealnych sytuacji. Ale jeżeli Piotr Bania nie umiał trafić z trzech metrów do pustej bramki, "Pasy" musiały... przegrać. I tak się stało, w 70. min efektownego gola zdobył Krzysztof Gajtkowski.
Udanie zadebiutował w roli trenera Wisły Płock Josef Csaplar. Jego podopieczni przełamali kiepską passę, po raz pierwszy od dawna zagrali naprawdę dobrze i zasłużenie pokonali Groclin. Na trybunach, a nie na ławce rezerwowych, siedział nowy szkoleniowiec Górnika Łęczna - Dariusz Kubicki. Obejrzał twardy, momentami brutalny pojedynek, aż dziewięć żółtych i czerwoną kartkę (dla Sławomira Nazaruka z Łęcznej), ale mógł być zadowolony. Górnicy nie przelękli się Korony Kielce i zasłużenie wywalczyli remis. Ósmy w sezonie.
Kolejny niezły występ pod wodzą Franciszka Smudy zaliczyli gracze Zagłębia Lubin. Tym razem - na własnym stadionie - pokonali GKS Bełchatów po meczu bardzo słabym w pierwszej połowie i więcej niż przyzwoitym w drugiej. Sukces lubinianie zawdzięczają Michałowi Chałbińskiemu, który zdobył dziewiątą bramkę w sezonie. Goście ponieśli pierwszą porażkę pod wodzą trenera Oresta Lenczyka.
Wyniki: Lech Poznań - Cracovia Kraków 1:0 (0:0). Gajtkowski (70.); Kolporter Korona Kielce - Górnik Łęczna 1:1 (0:0). Hermes (76.) - Bykowski (49.); Górnik Zabrze - Wisła Kraków 0:1 (0:1). Sobolewski (40.); Amica Wronki - Legia Warszawa 0:2 (0:1). Burkhardt (18.), Szałachowski (53.); Zagłębie Lubin - GKS BOT Bełchatów 2:1 (1:1). Stasiak (29.), Chałbiński (59.) - Ujek (45. - głową); Wisła Płock - Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 2:0 (2:0). Gęsior (26.), Peković (33.); Pogoń Szczecin - Arka Gdynia 0:0. Mecz Polonii Warszawa z Odrą Wodzisław został przełożony.
Piotr Skrobisz

"Nasz Dziennik" 2005-11-07

Autor: ab