Agca nie działał sam
Treść
Coraz więcej faktów wskazuje, że niedoszły zabójca Papieża Jana Pawła II, Mehmet Ali Agca, działał na zlecenie KGB. Na kilka lat przed zamachem przeszedł on specjalne szkolenie pod kierownictwem terrorysty Carlosa w obozie prowadzonym przez wschodnioniemiecką służbę bezpieczeństwa Stasi, która nadzorowała wykonanie zamachu.
Włoski dziennik "Corriere della Sera" napisał wczoraj, że fakty te stały się znane po zbadaniu przez specjalną komisję włoskiego parlamentu dokumentów wywiezionych z ZSRS przez byłego współpracownika KGB Wasilija Mitrochina, dotyczących działalności grupy wenezuelskiego terrorysty Carlosa (Iljicz Ramirez Sanchez), i po przestudiowaniu materiałów związanych z procesem Ali Agcy. Z dokumentów wynika, że bułgarscy instruktorzy oraz szkoleniowcy ze Stasi nauczyli Agcę podstawowych zasad walki partyzanckiej i posługiwania się bronią. Podczas pobytu w Teheranie Agca nawiązał kontakt z wicekonsulem ambasady sowieckiej Władimirem Kuziczkinem, który był jednocześnie rezydentem KGB w Iranie. Z Iranu Agcę skierowano do Bułgarii, gdzie pod okiem rezydenta KGB i oficera bułgarskich służb specjalnych przygotowywał się do przeprowadzenia zamachu na życie Jana Pawła II, którego dokonał 13 maja 1981 r.
Bezpośrednio po aresztowaniu Agca mówił o wspólnikach, ale w sądzie oświadczył, że działał w pojedynkę. Jednak po niespełna roku odbycia kary dożywotniego więzienia Agca poprosił o spotkanie z sędziami, aby opowiedzieć o wspólnikach, wśród których wymienił m.in. szefa przedstawicielstwa bułgarskich linii lotniczych Balcan Air we Włoszech Siergieja Antonowa, a także Orala Dżelika, który był łącznikiem między jego grupą a bułgarskimi służbami specjalnymi. W grudniu 1983 r. bułgarski sędzia śledczy Jordan Ormankow, któremu towarzyszył tłumacz, odwiedził Turka w więzieniu. Zagroził mu, że jeśli Agca nie odwoła zeznań, to "zlikwidowany" zostanie on i jego rodzina. Agca uległ szantażowi i odmówił dalszych zeznań.
"Corriere della Sera" pisze, że również dokumenty znalezione w archiwach Stasi potwierdzają, że zamach na Ojca Świętego Jana Pawła II został zlecony przez KGB, zaś jego wykonawcą były bułgarskie służby specjalne. Według włoskiego dziennika, rola Stasi polegała na nadzorowaniu wykonania zadania i stopniowym zacieraniu śladów.
Miesiąc temu specjalna komisja włoskiego parlamentu przystąpiła do ponownego zbadania tzw. śladu bułgarskiego w zamachu na Jana Pawła II. Wczoraj bułgarska gazeta elektroniczna "Mediapool" poinformowała, że jej szef Paolo Guccanti złożył wniosek w ambasadzie Bułgarii w Rzymie o udostępnienie materiałów na temat zamachu, które znajdują się w archiwach dawnych komunistycznych służb specjalnych. Rzecznik rządu bułgarskiego Dymitar Conew oświadczył, że Bułgaria jest gotowa spełnić prośbę włoskiej komisji.
Waldemar Moszkowski
"Gazeta Krakowska" 2005-03-31
Autor: ab