Przejdź do treści
Przejdź do stopki

90 lat temu powstał Gułag

Treść

15 kwietnia 1919 roku w sowieckiej Rosji wydano dekret "O obozach pracy przymusowej", który zapoczątkował tworzenie najbardziej bezwzględnego systemu represji w Związku Sowieckim. Prezes rosyjskiego "Memoriału" Arsienij Roginski przypomina, że ten i inne podobne dekrety z lat 1919-1920 były preludium do powstania Gułagu, systemu obozów (łagrów), gdzie zesłano miliony "wrogów ludu".

Gułag to powszechnie używany akronim oznaczający w ZSRS Główny Zarząd Poprawczych Obozów Pracy. Co prawda złą sławę Gułag zdobył zwłaszcza w czasach, gdy Związkiem Sowieckim rządził Józef Stalin (na organizacji tych obozów wzorowali się potem Niemcy, tworząc obozy koncentracyjne), ale to właśnie w latach 1919- 1920 zdefiniowana została podstawowa zasada kierowania więźniów do łagrów. W tej kwestii ważna była nie odpowiedzialność karna, lecz "izolacja szkodliwych i nielojalnych elementów i za pomocą świadomej pracy zmuszanie tych osób do zmiany zachowania". Zdaniem prezesa rosyjskiego "Memoriału", temat Gułagu jeszcze nie został fachowo zbadany, choć na temat obozów ukazało się już wiele prac naukowych, wydano też wiele wspomnień.
Według Roginskiego, dekrety z lat 1919 i 1920 miały służyć stłumieniu przez bolszewików oporu ludności niechętnej komunistom. Do obozów mieli trafić krytycy władzy sowieckiej, ale także jeńcy z czasów wojny domowej i I wojny światowej. Równocześnie pojawiła się kategoria tzw. zakładników, których można określić jako pierwszych sowieckich więźniów politycznych. Zakładnikami na skalę masową byli niewinni ludzie, których według dekretu "O czerwonym terrorze" po prostu łapano na ulicach, także dzieci i starców, i więziono "na wszelki wypadek". Od czasu do czasu rozstrzeliwano ich grupami, aby zastraszyć innych obywateli, którzy myśleliby o oporze przeciwko "państwu zwycięskiego socjalizmu".
Po 90 latach od powstania Gułagu nie ustalono wiarygodnej liczby jego ofiar. To były miliony, ale ile milionów - nikt nie jest do tej pory w stanie policzyć.
Eugeniusz Tuzow-Lubański
"Nasz Dziennik" 2009-04-16

Autor: wa