300 odwiertów bez rezultatu
Treść
Przeprowadzone wczoraj sondażowe odwierty na warszawskim Służewie, które miały na celu poszukiwanie miejsca pochówku gen. Augusta Fieldorfa "Nila", nie przyniosły żadnych efektów. Bohaterski generał został powieszony w wyniku mordu sądowego w 1953 r., a jego ciało pochowano w nieznanym do dziś miejscu.
Pięć godzin badań i wykonanie trzynastu odwiertów na parkingu przy cmentarzu na ul. Wałbrzyskiej na warszawskim Służewiu nie dały żadnych rezultatów. - Wszystkie odwierty mają wynik negatywny, żadnych strzępek odzieży lub kości - powiedział nam Jacek Dąbrowski z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. - Jedyne, co udało się stwierdzić, to że są tu warstwy śmietniskowe albo czyste nasypy niwelacyjne, czysty piasek - dodał. Dąbrowski podkreślił, że wyniki przeprowadzonych badań pozwalają na stwierdzenie, iż w tym miejscu nie ma mogił zbiorowych.
Odwierty zostały wykonane w miejscach tzw. anomalii wskazanych w wyniku badania georadarem w sierpniu. Jacek Dąbrowski podkreślił, że przeprowadzenie takich odwiertów "jednoznacznie potwierdza albo wyklucza" istnienie zbiorowych mogił i tym samym wyczerpano możliwości badawcze. - Mimo że ten świder jest malutki, bo liczy tylko 10 cm, ale wbrew pozorom bardzo łatwo można pewne rzeczy znaleźć. Został on przetestowany podczas prac w Bykowni i w Charkowie - zaznaczył Dąbrowski.
Pytany o dalsze zamierzenia odnośnie do poszukiwania grobu "Nila" naczelnik z ROPWiM powiedział, że w tej chwili Rada nie ma żadnych wiarygodnych wskazań. Pewną nadzieję dają nieznane wcześniej relacje okolicznych mieszkańców mówiące o przesunięciu w latach 70. terenu cmentarza o ok. 10 m w stronę obecnego parkingu. Niewykluczone, że to właśnie na tym terenie znajdują się masowe pochówki ofiar zbrodni komunistycznych. Dąbrowski podkreślił, że należy zgromadzić w tym względzie potrzebne dane. Jeżeli są jakiekolwiek informacje, to z pewnością będą one weryfikowane - zaznaczył. - Po to, żeby podjąć jakieś prace, takie jak w tej chwili wykonujemy, to trzeba mieć realne podstawy, jakieś w miarę wiarygodne relacje - dodał. Podkreślił jednak, że wykonanie prac na cmentarzu napotyka na znaczne trudności ze względu na lokalizację grobów. Byłyby one możliwe na terenie np. alejek.
August Emil Fieldorf "Nil" był członkiem ZWZ-AK, a w 1942 r. został dowódcą Kedywu. Po aresztowaniu przez NKWD, nierozpoznany, został zesłany na Syberię. Gdy wrócił do Polski, został aresztowany w 1949 r. i w sfingowanym procesie skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano w lutym 1953 roku. "Nil" został zrehabilitowany w latach 1958 i 1989. Po wykonaniu wyroku śmierci na generale w więzieniu na warszawskim Mokotowie 24 lutego 1953 r. jego ciało pochowano tajnie i do dzisiaj nie wiadomo, gdzie spoczywa bohaterski oficer.
Zenon Baranowski
"Nasz Dziennik" 2007-11-06
Autor: wa