30 proc. materiałów
Treść
Za niespełna dwa tygodnie poznamy szczegółowy harmonogram prac sejmowej komisji śledczej badającej sektor bankowy. Na posiedzeniu 21 sierpnia komisja przedyskutuje zaproponowane przez jej członków tematy i ustali kolejność rozpatrywania spraw. Obecnie komisja zbiera jeszcze zamówione przez siebie materiały. Do tej pory wpłynęło zaledwie 30 proc.
Choć Sejm ma obecnie przerwę wakacyjną, to na odpoczynek nie mogą pozwolić sobie członkowie sejmowej komisji śledczej badającej sektor bankowy. Do komisji wpływają obecnie materiały od poszczególnych instytucji zamówione przez śledczych m.in. w Narodowym Banku Polskim, poszczególnych ministerstwach czy Instytucie Pamięci Narodowej. Materiały są obecnie przez posłów komisji analizowane. Na pierwszym powakacyjnym posiedzeniu komisji śledczy mieliby zdecydować, które sprawy komisja zbada jako pierwsze. Według wiceprzewodniczącego komisji Szymona Pawłowskiego (LPR), jest szereg spraw, od których komisja śledcza mogłaby zacząć swoje merytoryczne prace. - Nie chciałbym przesądzać, którą sprawą zajmiemy się jako pierwszą. Myślę jednak, że jako jedną z pierwszych powinniśmy zbadać kwestię prywatyzacji Banku Gospodarki Żywnościowej - tym bardziej że jest to sprawa ostatnich lat, a wszystkie plany rządowe wskazywały, że ten bank nie powinien być prywatyzowany. Jest też kwestia BIG Banku, obecnie Millennium. W tym ostatnim przypadku mamy do czynienia z kilkoma różnymi sprawami, które można nazwać aferami. Chodzi o okoliczności powstania BIG-u, związanego z nomenklaturą komunistyczną, jest też?sprawa przejęcia przez BIG Łódzkiego Banku Rozwoju i większego od BIG-u Banku Gdańskiego - powiedział Pawłowski. Komisja może mieć jednak pewne trudności ze zbadaniem okoliczności przyznania BIG-owi licencji na działalność bankową. NBP przekazał bowiem do komisji dokumenty o licencjach bankowych wydanych w okresie od 4 czerwca 1989 r., tymczasem postępowanie licencyjne BIG-u zakończyło się przed tą datą.
Wiceprezes NBP Jerzy Pruski tłumaczył, że dokumenty te nie zostały przekazane, gdyż nie są objęte zakresem czasowym określonym w uchwale Sejmu o powołaniu komisji śledczej. Zgodnie z nią komisja zbadać ma przekształcenia w sektorze bankowym od 4 czerwca 1989 roku.
Była szefowa NBP w prokuraturze
Jak zaznaczył Pawłowski, do pilnego zbadania są również sprawy powstania i prywatyzacji Polskiego Banku Inwestycyjnego czy prywatyzacji Banku Handlowego, Pekao SA, Banku Śląskiego czy kwestia upadłości Banku Staropolskiego, w którą zamieszana jest była prezes NBP, a obecnie posłanka Platformy Obywatelskiej Hanna Gronkiewicz-Waltz. W związku z tą ostatnią sprawą akcjonariusze Banku Staropolskiego złożyli wczoraj zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez nadzór bankowy, czyli przez Komisję Nadzoru Bankowego i ówczesną prezes NBP Hannę Gronkiewicz-Waltz. Według akcjonariuszy banku, ogłoszenie w 2000 r. jego upadłości było bezpodstawne, gdyż postanowienie o niej zostało podjęte bez wymaganej opinii biegłego rewidenta. Podobne doniesienie do prokuratury złożyło pod koniec lipca Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez System Bankowy. W wydanym wtedy oświadczeniu była prezes NBP stwierdziła, że jest atakowana ze względu na swoją kandydaturę na prezydenta Warszawy.
Zdaniem Aleksandra Grada (PO), członka komisji śledczej, nie będzie nic dziwnego w tym, że Gronkiewicz-Waltz zostanie wezwana przez komisję jako świadek. - Trudno sobie wyobrazić, badając cały sektor bankowy, że przed komisją nie będzie stawać np. Hanna Gronkiewicz-Waltz, która była prezesem NBP. Ale jestem przeciwny, by z góry robić taką złą atmosferę wokół takiego czy innego świadka, bo wtedy łatwo dojść do wniosku, że nie chodzi o dochodzenie do prawdy czy do rozstrzygania jakiejś kwestii, lecz chodzi jedynie o to, by wykorzystać czas przed wyborami samorządowymi na jakieś gry polityczne - powiedział nam Grad. Według posła Platformy Obywatelskiej, obecnie jest jeszcze za wcześnie, żeby ustalać listę świadków i szczegółowy harmonogram prac komisji. - Byłbym daleki od tego, aby mówić, jakie wątki powinny być poruszone jako pierwsze. Powinniśmy się zapoznać najpierw z napływającymi do komisji zamówionymi materiałami, których - jak szacuję - wpłynęło do tej pory ok. 30 proc. Dopiero po dyskusji w gronie członków komisji powinniśmy zdecydować o zakresie tematów i sformułować listę świadków - zaznaczył Grad. Na ostatnim posiedzeniu prezydium komisji śledczej określono propozycję 15 spraw, którymi powinna zająć się komisja. Trzy sprawy przekrojowe dotyczą działalności nadzoru bankowego, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Ministerstwa Skarbu Państwa. Wśród 12 spraw szczegółowych znalazły się m.in. kwestie prywatyzacji banku Pekao SA oraz Banku Handlowego czy sprzedaży Banku Staropolskiego.
Artur Kowalski
"Nasz Dziennik" 2006-08-08
Autor: wa